Na dworcu autobusowym czekała na uczestników niemiła niespodzianka, planowany wyjazd autobusu się nie odbył. Nastąpiła zmiana planów, grupa wyruszyła tramwajem do Motoareny i stamtąd już na nogach przemaszerowała do Przysieka. Tutaj Kol. Rajmund zapoznał nas z historią majątku przesieckiego. Następnie obejrzeliśmy:

- eklektyczny pałac wzniesiony w 1739 r. (powiększony o południowe skrzydło w końcu XIX w.) na miejscu poprzedniego,

- za pałacem park w typie krajobrazowym z początku XX w. o powierzchni 6 ha (z drzew występują tu m. in. daglezje, dąb czerwony i szkarłatny, choina kanadyjska i sosna wejmutka),

- pomiędzy parkiem a pałacem ustawiony jest symboliczny krzyż, na którym zostały wyryte nazwiska z rodzin Neumannów, Grimmów i Grundtmannów dawnych właścicieli majątku Przysiek,

- obok pałacu znajduje się dawny staw młyński z częściowo zrekonstruowanym młynem pochodzącym z 1725 r., a tuż za nim dawny budynek browaru z XVIII w., który w 1950 r. uległ spaleniu (po odbudowaniu mieści się tu restauracja).

Dalej trasa wędrówki wiodła do Stawów Przysieckich, zespołu 4 zbiorników wodnych (ok. 15 ha.).

Stawy Przysieckie powstały w wyniku eksploatacji płytko położonych pokładów torfu, który służył głównie jako materiał opałowy. Masowa eksploatacja spowodowała powstanie wyrobisk potorfowych o głębokości do 1,5 m. Stawy wykorzystane były do hodowli ryb, a obecnie pełnią funkcję retencyjną. W płytkich stawach można zaobserwować układ strefowy zbiorowisk roślinnych, odzwierciedlających naturalny proces zarastania zbiorników wodnych. W otoczeniu stawów występuje duży kompleks wydm śródlądowych. Powierzchnie wydm porasta ubogi florystycznie bór sosnowy, występujący w tym rejonie na stosunkowo dużych powierzchniach. Malownicze, zróżnicowane i naturalne otoczenie zachęca do odpoczynku. Ze stawów bierze swój początek Kanał Górny odwadniający pradolinę rzeki Wisły na obszarze od Torunia aż po Czarnowo.

Stawy obeszliśmy dookoła, grupka odważnych weszła na taflę Dużego Stawu, doszła po lodzie do wyspy i obejrzała znajdujące się tu żeremie bobrowe. Na miejscu biwakowym przy stawie zatrzymaliśmy się na odpoczynek i zjedliśmy drugie śniadanie. Dalej droga wiodła duktami leśnymi do Olka a na trasie był jeszcze czas na zabawy ruchowe). W Olku zatrzymaliśmy się najpierw przy głazie-pomniku przyrody położonym na terenie żwirowni, następnie przy pomniku upamiętniającym pomordowanych harcerzy podczas II wojny światowej oraz przekroczyliśmy głębokie koryto strugi (po mostku nie ma już śladu). Szlakiem zielonym dotarliśmy w ok. Barbarki na miejsce gdzie w 1939 r. Niemcy rozstrzelali około 600 więźniów (głównie przedstawicieli inteligencji), co upamiętnia masowy grób-pomnik. Po chwili zadumy wyruszyliśmy w ostatni już etap dzisiejszej wędrówki, lasem dotarliśmy na metę którą była pętla MZK przy ul. Pawiej w Toruniu.

 

                                                                     Relację opracował: Tadeusz Perlik.